Close

Czerwiec 9, 2017

Mizeria świata pozorów

Myślę sobie, że żyjemy w czasach wielkich możliwości. Co więcej, możliwości te tworzy niekoniecznie nowoczesna technologia czy dostępność wiedzy, ale ogólna mizeria w obszarze wartości. Róży na klombie nikt nie zauważa, ale na ściernisku…

Polityka (młody spec zalecał nie pisać … to piszę J)Gdy polityk jest wyższy stara się stać jak najbliżej przy swoim oponencie, gdy jest niższy unika tego jak ognia. W tłumie łatwo zginąć. W kontraście łatwo zyskać dodatkowe punkty.

  • Nazywacie się Prawo i Sprawiedliwość, a w dupie macie prawo!
  • Nazywacie się Platforma Obywatelska, a w dupie macie obywateli!

Przy większości polityków prostytutki to osoby o wybitnym morale. Odrobina uczciwości i łatwo się wybić. Ja rozumiem tę trudność koniecznych kompromisów. Doceniam poświęcenie życia służbie społecznej, jeżeli taki jest motyw. To trochę jak nurkowanie w szambie w poszukiwaniu pereł. Naprawdę doceniam. I warto mieć dobre mydło.

Biznes. O to jest dobre, dla przykładu moi ulubieńcy z telekomunikacji. Dajmy celebrytę do reklamy i sprowadźmy go do poziomu targetu. Durny lud zobaczy znajomą twarz, zaufa i kupi. Po co się martwić jakością? Na głównej trasie kolejowej, z Krakowa przez Warszawę do Gdańska nadal co chwilę tracisz zasięg. I wszyscy operatorzy nadal mają to w dupie. Sprzedaż, obsługa klienta to dla większości firm wciąż pole minowe.

  • Dzień dobry, jestem zainteresowany państwa ofertą, czy mógłbym prosić o broszurę?
  • Oczywiście, na jaki adres przesłać?
  • Poproszę na ….., kiedy mogę liczyć?
  • Już wysyłam…

I cisza przez dwa dni

I te start –upy, dżizas. J Uwielbiam ten synonim pozoru przedsiębiorczości. Wymyślmy coś, na przykład onlajnowy minutnik do jaj, albo nowy komunikator. Zresztą nieważne co, róbmy firmę, weźmy dwie dychy dotacji, wynajmijmy kreatywne biuro (niezbędne playstation, piłkarzyki i rzutki) i zamówmy dużo kreatywnej pizzy. Może ktoś popracuje nad produktem? Poszuka klientów? A chuj tam, jesteśmy młodzi i zajebiści – sami przyjdą. A jak nie przyjdą kupimy niepasteryzowane (kreatywne) piwo i znów coś wymyślimy. Prawda jest taka, że żyjemy w świecie pozorantów. Pozorne działania tworzą pozorne potrzeby, usługi i produkty. Powstają całe pozorne firmy i kariery. Ostatecznie tylko cena jest realna.

Inna strona medalu? Na tle tej mizerii gdzieś tam, w jakimś garażu jak z opowieści o genezie Apple powstaje prawdziwa wartość. Okupiona wyrzeczeniami, nieprzespanymi nocami niedoinwestowana i może mało – kurwa – spektakularnie – kreatywna. Ale za to dzięki solidności, nieustępliwości i prawdziwej pasji stworzy produkt lub usługę, która podbije świat.

Relacje. No to prawdziwa kopalnia pozorów. Fałszywe przyjaźnie, miłości, noże w plecach…

  • Hej stary jak się masz? Co słychać? Wpadniesz do miasta, pośmigamy po klubach?
  • Byłoby miło, ale jestem w szpitalu
  • Nie pierdol! Co się stało!?
  • Nie wiem zasłabłem wczoraj przy kolacji i przewieźli mnie tu…
  • O cholera, ale jaja..
  • Słuchaj mógłbyś mi przywieźć coś od matki?
  • Jasne, spoko… tylko wiesz może jutro, umówiłem się z chłopakami na mecz…

Przyjaźń wymaga poświęceń. Nawet nie wymaga, w przyjaźni są oczywistością. Brakuje jej w związkach, w relacjach z rodzicami, w końcu z obcymi. A przecież zmienia wszystko. Dla mnie przyjaźń to taka miłość bez oczekiwań, pożądań. Jest przeciwieństwem pozornej relacji.

W końcu szkolenia, obietnice bez pokrycia, trenerzy bez warsztatu, przewaga marketingu nad wartością. Daj mi pięćdziesiąt tysięcy, a uczynię cię guru rozwoju. Daj pięćdziesiąt złotych, a zmienię twoje życie. Policzkujący się studenci pod szczytnymi hasłami rozwoju. Moda na NLP, NLS nie wiem kim jestem to pewnie jestem kołczem. Przybijmy piątkę. High five!

  • Przepraszam tu jest napisane, że to szkolenie zmieni moje życie, czy to prawda?
  • Ni chuja….
  • Co??? Jak to?
  • Tylko pan może zmienić swoje życie, szkolenie otworzy oczy, wskaże kierunek, da narzędzia. To trochę jak z siłownią, może pan wykupić wejściówkę, ale nikt za Pana mięśni nie zrobi…
  • To czemu tak jest napisane, a nie że ja zmienię?
  • A uwierzyłby pan? My w pana wierzymy, ale czy pan wierzy w siebie…

Kochani moi nie warto obrażać się na świat pozorów. Jest jaki jest i daje nam wszystkim niesamowitą szansę wybić się, osiągnąć coś, znaczyć coś. Gdy starasz się budować coś społecznie lub indywidualnie, jakiś biznes czy produkt, relację, to co jest dla ciebie ważne, pamiętaj, że tylko prawdziwa wartość przetrwa. Jej pozory muszą zginąć wcześniej czy później. Są jak ta mizeria, świeża tylko przez chwilę.

Zgadzasz się? Polub, może udostępnij, nie zgadzasz polemizujmy w komentarzach 🙂

Pogody w sercu!

M.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *